Na dworze pogoda zmienna, ale w moim serduszku od dawna wiosna...
Zatem powstało kilka filcowych stworków - potworków. Początkowo miały być do dekoracji pokoju Zu, ale później jakoś tak wyszło, że część z nich stała się moimi zwiastunami wiosny... Zdjęcia robiłam przed decyzją. Niektóre z nich mają teraz doszyte z tyłu łatki z agrafką i służą mi jako broszki... Ta z groźnym pająkiem robi furorę nie ukrywam...:) Pozostałe przykleiłam do kolorowych spinaczy drewnianych (które z resztą sama malowałam stąd każdy jest w innym kolorze) i przytrzymują teraz dzieła i zdjęcia Zuzu w jej pokoju...
Jak będzie lepsze światło, czytaj pogoda, to postaram się zrobić zdjęcia gotowej ściennej dekoracji. A na razie tylko te fotki...