Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 listopada 2013

Pościel dla lalki...

Każda mała panienka w pewnym momencie zaczyna bawić się w mamę. Wtedy niezbędne staje się łóżeczko, czy kołyska dla lalki, jak i oczywiście pościel, żeby laleczka mogła być wygodnie układana do snu.

Pościel uszyta dla siostrzenicy męża, na specjalne zamówienie jej mamy - wymaganie było jedno... ma być klasyczna z rombem.
Jak zwykle zagalopowałam się i tak powstał cały szalony zestaw:
- poduszka
- pikowana kołderka
- polarowy kocyk
- prześcieradełko
- 3 komplety pościeli
- i narzuta na łóżeczko.

Ponieważ po pikowaniu kołderka okazała się dość sztywna - na próbach technicznych z lalką Zuzy odstawała i nie układała się po ciałku lali. A co za tym idzie nie do końca spełniała funkcje grzewcze, uszyłam dodatkowo miękki polarowy kocyk, który spokojnie może zastąpić kołderkę w poszwie... i układa się odpowiednio na lali.
Narzutka natomiast powstała po to by mała mama mogła zachować porządek w łóżeczku dziecięcia i ścielić je co rano...;)

Czas na fotki:





Kołderkę i poduszkę uszyłam z śliskiej podszewkowej tkaniny, wybrałam tylko taką uroczą dziewczęcą w kwiatuszki....


Polarowy kocyk:



Narzuta na łóżeczko:



Urocze prześcieradełko w groszki:



Pierwszy komplet pościeli:



Drugi komplet pościeli:



Koronkę w rombie wszywałam ręcznie...



No i ostatni komplecik pościeli:




Zaszalałam i zapakowałam, żeby wyglądało jak najbardziej profesjonalnie - w końcu to była niespodzianka dla małej dziewczynki od jej mamy...;)


Przypominam o CANDY!

niedziela, 24 listopada 2013

Nowa wersja lalki - zamówienie specjalne

Jakiś czas temu uszyłam na specjalne zamówienie szwagierki uszyłam oto taką laleczkę.


Pierwszy raz moja lalka ma prawdziwy (wyczuwalny palcami, a nie namalowany) nosek...;)
I pierwszy raz pokusiłam się o użycie pasteli do tkanin - efektem są rumieńce na policzkach...:)





Wykrój robiłam w 100% na oko i jakby ktoś mi kazał dziś uszyć podobną w tym samym rozmiarze lale to nigdy w życiu bym się tego nie podjęła.
Z tego co pamiętam to nawet nie robiłam szablonu, tylko z ołówkiem w reku popłynęłam po bawełnie...:)





Miałam swego rodzaju dylemat, w co ubrać lalkę. Ponieważ Właścicielka lalki jest jeszcze maleńka głównie wchodził w grę strój bez małych, łatwych do połknięcia elementów. Najprostsze o czym od razu pomyślałam to dresik.
Pierwszy raz szyłam tak małe wdzianko ze ściągaczami (bluza).
Do tego powstał zestaw dodatkowy tzw. "bezpieczny": tunika i leginsy.

Ale przecież każda lalka to strojnisia, więc musiała mieć też dziewczyńską sukienkę...:)
Na razie pewnie jej nosić nie będzie, ale kiedyś jak Właścicielka podrośnie nie będzie problemu..:)
Sukienka odcięta w talii, z dołem z koła wykończonym "szydełkową" koronką.



Mam nadzieję, że podoba się Właścicielce.

Miłego dnia.

P.S. Przypominam o CANDY!:)

wtorek, 5 lutego 2013

Uroczy elf poraz drugi...

Elficzkę tą pokazywałam przy okazji Jarmarku, chcąc nie chcąc pasuje też do klimatu zbliżających się wielkimi krokami Walentynek;)
Laleczkę można tulić, posadzić, podziwiać i zawiesić...:) Kombinacje nieograniczone;)
Wzrost bez tasiemki do zawieszenia to 40cm.



  


środa, 19 grudnia 2012

Inne z ostatniej chwili

Ostatnio powstają u mnie różne dziwne rzeczy...

Takie, których do tej pory jeszcze nie robiłam... i takie, o których przez przypadek zapomniałam...

Pokarzę może na pierwszy rzut trzy laleczki, jakie ostatnio zadomowiły się w moich pieleszach... Dwie z nich mają zamontowane tasiemki, więc można je dekoracyjnie zawiesić.;)



I podusie, które uszyłam z cudownych materiałów. Nie dość, że są przyjemne dla oka to dodatkowo biały materiał i kremowy w duże grochy to niezwykle milusi polar. Pozostałe to flanela:)



Nic tylko się przytulić.

Miłego wieczoru.